Madryt
3 10 2009To nie jest mój pierwszy pobyt w stolicy Hiszpanii, byłem tutaj rok temu. Tym razem Madryt przywitał mnie piękną wrześniową pogodą zachęcającą do zwiedzania. W zeszłym roku przez dwa tygodnie miałem okazje poznać sporą część miasta, dlatego też cieszyłem się na możliwość zobaczenia po raz kolejny znajomych miejsc. Mogę tylko żałować, że nie byłem w Madrycie dłużej oraz że nie jestem tam tylko i wyłącznie dla przyjemności.
Moje pierwsze kroki jak wielu turystów skierowałem w stronę placu Del Sol samego centrum Madrytu, na którym znaleźć można symbol miasta, niedźwiedzia zjadającego owoce z drzewa poziomkowego, pod którym tradycyjnie wszyscy robią sobie zdjęcia. Idąc dalej wraz z tłumem zwiedzających i mieszańców mijając Teatr Królewski, dotarłem do pałacu Królewskiego, pełniącego obecnie funkcje tylko i wyłącznie reprezentacyjne i muzealnicze. Opodal pałacu Królewskiego znajduje się ukończona w 1992 roku La Almudena – madrycka katedra, którą w szczególności warto zobaczyć późnym wieczorem, kiedy jej fasada oświetlona jest feria barw odcinających się od granatu nieba.
Kiedy jesteśmy już w rejonie Pałacu Królewskiego warto wybrać się na Plac Hiszpański (Plaza de Espana) aby zobaczyć pomnik Cervantesa oraz znajdujących się u jego stóp Don Quijote’a i Sancho Panzy. Idąc trochę dalej można dotrzeć do Świątyni Debod (Temlo de Debod) położonej na wysokiej skarpie ponad doliną rzeki Manzanares. To jest kolejne miejsce w Madrycie, które warto odwiedzić wieczorem tuż przed zachodem słońca. W szczególności warto spojrzeć na przepięknie oświetlony Pałac Królewski oraz Madrycką Katedrę.
Jednym z ciekawszych miejsc, które mogę zawsze polecić w Madrycie każdemu, jest park Buena Retiro. Położony w samym centrum miasta opodal łuku Alcala, jest tradycyjnym miejscem odpoczynku mieszkańców Madrytu. W szczególności popołudniami wypełnia się gwarem ludzi przechadzających się ścieżkami wśród artystów i kuglarzy prezentujących swoje sztuki; siedzącymi na trawnikach, z których nie są przeganiani przez strażników szanowania zieleni. Oraz licznymi grupami bębniarzy, którzy w szczególności upodobali sobie rotundę pomniku Alfonsa XII, nadających całości mistycznie – etniczny charakter. Wracając do centrum miasta z parku Buena Retiro w stronę Del Sol, warto wybrać się i zobaczyć dwie światowej sławy kolekcje malarstwa Prado goszczące między innymi dzieła Francisco Goya i Diego Velazqueza oraz kolekcję Thyssen – Bornemisza prezentującą ponad siedem wieków malarstwa.
Na koniec, chcę dorzucić moje dwa grosze komentarza do ostatnich opinii na temat Łodzi zaprezentowanych przez Hiszpańskich dziennikarzy po EuroBaskecie. Stolica Hiszpanii jest pięknym miastem, pełnym życia i pięknych zabytków zwiedzanych przez setki turystów dziennie. Ma jednak swoje inne oblicze, liczne nierówne, lecz przede wszystkim brudne ulice, ściany budynków pomazane grafiti, jest nie w mniejszym stopniu obecnie rozkopana niż Łódź. Nie zamierzam bronić zaniedbań w moim ojczystym mieście, jednak ciskając kamieniem trzeba czasami zajrzeć na swoje własne podwórko.

